USA kontra poker: śmiertelny cios zadany!?
Tysiące zawodowych pokerzystów pozbawionych pracy z dnia na dzień… Miliardy dolarów należacych do graczy zamrożone na kontach operatorów… Ostrzeżenie FBI zamiast strony PokerStars.com… Wczorajszy piątek 15 kwietnia może przejść do historii współczesnego hazardu jako przełomowy dzień w walce amerykańskiego rządu z operatorami pokera online.
Jeszcze nie tak dawno jak wczoraj pisaliśmy o zmianach w prawie szykujących grunt pod wprowadzenie na rynek oficjalnych poker-roomów, przewidując jednocześnie bezwzględne rozprawienie się z aktywnymi graczami tego rynku, którzy z perspektywy rządu USA działają nielegalnie. Jak się okazuje, byliśmy złym prorokiem…
Dzisiaj rano Departament Sprawiedliwości oraz FBI opublikowało akt oskarżenia przeciwko trzem największym operatorom pokera w USA oraz na świecie. Na celowniku amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości znalazły się takie firmy jak Poker Stars, Full Tilt Poker oraz Absolut Poker - dla pokerzystów to marki tego kalibru co Ferrari, MacLaren i Mercedes dla fanów Formuły 1…

Tak wygląda od rana strona największego poker-roomu na świecie, miejsca gry milionów pokerzystów
Założyciele i szefowie pokerroomów oskarżeni zostali o oszustwa bankowe, pranie pieniędzy, nielegalny hazard i złamanie ustawy o grach losowych prowadzonych przez internet (Unlawful Internet Gambling Enforcement Act – UIGEA). Idąc za ciosem, Departament Sprawiedliwości zajął adresy stron internetowych oskarżonych pokerroomów w domenach .com oraz wydał nakaz zamrożenia 76 kont bankowych w 14 krajach. Amerykanie będą domagać się 3 miliardów dolarów kary za pranie pieniędzy oraz zajęcia środków zgromadzonych przez operatorów.
Głównym obszarem ataku amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości będą prowadzone przez poker-roomy transakcje bankowe, pozwalające na transfer środków graczy w obie strony (wpłaty i wypłaty) oraz wyprowadzanie zysku operatora, czyli tzw. „rake’u” (prowizji). Jak zaznacza w komunikacie prasowym Prokurator Stanu Nowy York, szefowie poker-roomów mieli pełną świadomość obowiązującego po 13 października 2006 roku prawa (wspomniana ustawa UIGEA), mimo to namawiali do współpracy wiele z amerykańskich i zagranicznych banków, posługując się przy tym kłamstwem, sztuczkami księgowymi, przekupstwem czy „inwestowaniem” bezpośrednio w same instytucje finansowe. Jako przykład nielegalnych operacji podaje się opisywanie transferów pieniężnych jako płatności za luksusowe dobra (biżuteria, akcesoria golfowe), powiązane z „setkami nieistniejących sklepów internetowych”.
Łącznie okarżonych zostało 11 osób, z czego kilka z nich przebywających na terenie USA zostało już aresztowanych. Pozostali, będący obywatelami USA, ale przebywający za granicą będą ściagni listem gończym we współpracy z Interpolem. Są między nimi założyciele i szefowie Poker Stars – Isai Scheinber oraz Paul Tate, Raymond Bitar i Nelson Burtnick z Full Tilt Poker oraz Scott Tom i Brent Beckely z Absolute Pokera.
Konsekwencją prawnej ofensywy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości było zamknięcie dziś rano dostępu do gier „real money” (na prawdziwe pieniądze) dla wszystkich graczy zarejestrowanych z adresem w USA przez wszystkie postawione w stan oskarżenia pokerroomy. Sam ten fakt jest szokiem zarówno dla graczy – których w samym na przykład Poker Stars było ponad 100.000 jednocześnie każdego wieczoru, a liczba zarejstrowanych pokerzystów musiała iść w grube miliony.
Na amerykańskich forach internetowych związanych z pokerem rozgorzała prawdziwa gorączka, której dominującym przejawem jest pytanie o przyszłość środków graczy zdeponowanych na kontach trzech największych operatorów. Aktualnie wypłata pieniędzy jest niemożliwa, chociaż jak zapewniają w wydanych niemal natychmiast oświadczeniach operatorzy, pieniądze graczy są bezpieczne i nienaruszone – chociaż faktycznie niedostępne.
O ile może nie być to największym zmartwieniem tego weekendu dla milionów rekreacyjnych pokerzystów, korzystających z Poker Starsa czy Full Tilta okazjonalnie, o tyle wypadki z ostatniej doby w praktyce pozbawiły pracy tysięcy zawodowych graczy, dla których codzienna gra na serwarach oskarżonych operatorów była jedynym źródłem dochodów.
Niewątpliwie wydarzenia wczorajsze są najważniejszym i najbardziej zdecydowanym ruchem amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości od czasów wprowadzenia w życie ustawy UIGEA w roku 2006. Jak oceniają eksperci od branży hazardowej jest to wyraźne przygotowanie gruntu pod planowane zmiany w prawie hazardowym i wpuszczenie na rynek legalnych operatorów, z których rząd USA będzie mógł czerpać korzyści podatkowe.
Niechybnie zyskają w tej sytuacji również firmy, które w roku 2006 posłusznie wycofały się z rynku amerykańskiego, oficjalnie odcinając dostęp obywatelom amerykańskim do gry w pokera na prawdziwe pieniądze. Były to z reguły spółki notowane na giełdach, które w obawie przed spadkiem kursów swoich akcji nie chciały prawnych kłopotów z rządem USA. Giganci tacy jak Paradise Poker, Sportingbet czy Party Poker (połączony ostatnio z firmą BWIN) przełknęły po roku 2006 stratę, umocniły się działając legalnie na rynkach europejskich oraz zawarły ugody z USA w kwestiach dotyczących ich operacji sprzed wprowadzenia UIGEA. Fachowcy są niemal pewni ich wielkiego powrotu, prawdopodonie w formie sojuszów z operatorami uprawnionymi do prowadzenia gry w USA, takimi jak loterie stanowe czy naziemne kasyna z Las Vegas.
Będziemy z ciekawością przyglądać się rozwojowi sytuacji za oceanem, ciesząc się jednocześnie że kraje Uni Europejskiej potrafiły już kilka lat temu uregulować sytuację w tej branży, dzięki czemu możemy pograć sobie w karty przez internet bezpiecznie i legalnie.
© 2000-2011 Kasyno.pl
Powiązane artykuły:




